„Nie, proszę pani. Jestem najzupełniej pewien swoich obliczeń.
Co pół godziny wyrzucałem log i dokładnie zapisywałem wyniki. Mogę to zrobić i teraz i zobaczy pani na własne oczy, że płyniemy z szybkością dziesięciu mil na godzinę, co w sumie uczyni ponad dwieście mil na dobę.
Dick przywołał Toma i polecił mu wyrzucić log, co w ostatnich czasach należało do jego obowiązków.
Murzyn przyniósł log mocno przywiązany do końca długiej liny i wyrzucił go za burtę.
Rozwinął już dwadzieścia pięć sążni, gdy nagle poczuł, że lina zwiotczała w jego rękach.
Panie Dicku! zawołał Tom.
Co się stało, Tomie
Lina pękła!
Jak to! zawołał Dick. A więc log przepadł!
Stary Tom pokazał koniec liny, który pozostał w jego ręku.
Była to, niestety, prawda. Lina zrobiona z najlepszych włókien pękła w samym środku. Powodem tego mogło być tylko przetarcie zwojów sznura. Kiedy koniec liny znalazł się w jego rękach, Dick mógł stwierdzić, że istotnie tak było. Lecz przejęty nagłą nieufnością zapytywał sam siebie, czy przetarcie nastąpiło rzeczywiście na skutek zużycia liny.
Jakkolwiek było, log był bezpowrotnie stracony i Dick nie mógł już obliczyć dokładnej szybkości statku. Ze wszystkich przyrządów pozostał mu jedynie kompas, który wskazywał fałszywy kierunek.“(14)
laptopy hp |mapa do celów projektowych |Filmy online