„Zwód prowadzono w zasadzie aż do ustalenia osoby złodzieja, chyba że krąg kolejnych nabywców rzeczy sięgał poza dane miasto. W takim wypadku trzeci kolejny iściec winien był właścicielowi skradzionej rzeczy zapłacić jej wartość, sam zaś prowadzić zwód dalej. Gdy chodziło o ukradzionego niewolnika, to bez względu na to, czy krąg kolejnych jego nabywców kończył się w danym mieście czy też nie, pan jego prowadził zwód zawsze tylko do trzeciego iśćca. Ten dawał panu w miejsce jego niewolnika, którego nabył, tymczasowo innego spośród swych niewolników, zatrzymując na razie tamtego. Ułatwiało mu to wykrycie sprawcy kradzieży niewolnika, albowiem „niewolnik nie bydlę, nie może powiedzieć nie wiem, kto mnie kupił", i tak idąc do końca można było ustalić, kto był sprawcą kradzieży niewolnika. Winny kradzieży musiał wynagrodzić szkodę i zapłacić księciu prodażę w jej najwyższej wysokości (12 grzywien).
2. Postępowanie upadłościowe. W Ruskiej Prawdzie w jej obszernej redakcji znajdujemy początki postępowania upadłościowego. Jeżeli obcy kupiec prowadzący — jak przyjąć należy — handel hurtowny dał kupcowi w jakiejś miejscowości towar na kredyt, nie wiedząc, że kupiec ten jest bardzo zadłużony, a miejscowi wierzyciele chcąc otrzymać zwrot swych wierzytelności, spowodowali — zgodnie zresztą z prawem — sprzedaż niewypłacalnego dłużnika w niewolę na publicznym targu, to z uzyskanej ze sprzedaży sumy musiała być na pierwszym miejscu zaspokojona pretensja obcego kupca. Takie stanowisko zajmują też postanowienia zawarte w traktatach międzynarodowych. Z sumy pozostałej po spłacie wierzytelności obcego kupca miały być zaspokojone stosunkowo pretensje miejscowych wierzycieli. Jeżeli między wierzycielami znajdował się również książę, to jego wierzytelność zajmowała wśród pozostałych wierzytelności pierwsze miejsce. Ruska Prawda nie wyjaśnia, czy wierzytelność jego wyprzedzała wierzytelność obcego kupca. Traktaty międzynarodowe przyznają jednak pierwszeństwo wierzytelności obcego kupca.“(16)
projekty garaży |budowa domu |phone cards